Informujemy, iż w celu optymalizacji treści dostępnych w naszym serwisie, dostosowania ich do Państwa indywidualnych potrzeb korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies. Czytaj więcej Polityka prywatności
Choć globalne inwestycje w sektor wodoru osiągnęły rekordowy poziom, to właśnie koszt produkcji zielonego wodoru pozostaje jednym z największych wyzwań dla jego komercjalizacji. Obecnie szacuje się, że koszt jego produkcji waha się od 3,50 do nawet 6,00 USD za kilogram – w zależności od lokalizacji, źródła odnawialnej energii oraz efektywności zastosowanej technologii elektrolizy. Dla porównania, produkcja wodoru szarego – z gazu ziemnego bez wychwytywania CO₂ – kosztuje zaledwie 1,50–2,50 USD/kg, a wodoru niebieskiego (z wychwytem i magazynowaniem dwutlenku węgla) ok. 2,00–3,50 USD/kg.
Wysoki koszt zielonego wodoru wynika przede wszystkim z nakładów inwestycyjnych na elektrolizery oraz potrzeby dostępu do taniej, stabilnej energii odnawialnej. Choć efektywność systemów elektrolitycznych rośnie, a ceny energii z OZE sukcesywnie maleją, skala wyzwań pozostaje ogromna. W Unii Europejskiej i USA realizowane są ambitne programy subsydiowania tej technologii – jak amerykański Inflation Reduction Act (IRA), oferujący ulgę podatkową do 3 USD/kg. To właśnie ta ulga pozwala uczynić zielony wodór bardziej konkurencyjnym, zwłaszcza w sektorach takich jak przemysł stalowy, chemiczny czy ciężki transport, gdzie dekarbonizacja jest szczególnie trudna.
Nie bez znaczenia jest również polityka. Komisja Europejska deklaruje osiągnięcie 10 mln ton produkcji zielonego wodoru rocznie do 2030 r., a Stany Zjednoczone celują w osiągnięcie 1 USD/kg już do 2031 r. – cel ten określono mianem „1-1-1” (1 kg za 1 USD w ciągu 1 dekady). Jednak droga do realizacji tych założeń jest stroma. Według danych Hydrogen Council, jedynie 4% zapowiedzianych projektów wodoru niskoemisyjnego osiągnęło decyzję inwestycyjną (FID), co może świadczyć o ograniczonym zaufaniu inwestorów do obecnych modeli biznesowych.
Pomimo tego, nie brakuje firm, które w zielonym wodorze widzą strategiczny kierunek rozwoju. Niemiecki Siemens Energy, francuski Air Liquide czy japoński Kawasaki Heavy Industries zainwestowały już miliardy dolarów w badania i produkcję technologii elektrolizy, licząc na przyszłe zyski z rosnącego zapotrzebowania. Równolegle rządy państw takich jak Indie, Arabia Saudyjska czy Australia tworzą zielone huby wodorowe, oparte na korzystnych warunkach klimatycznych i taniej energii słonecznej.
Na razie jednak to właśnie cena pozostaje główną barierą wejścia dla wielu sektorów. Eksperci są zgodni: bez masowej skali produkcji i dalszego wsparcia publicznego, zielony wodór nie zdoła przełamać przewagi paliw kopalnych. Jednocześnie, długofalowe koszty braku transformacji klimatycznej mogą się okazać znacznie wyższe niż dotowanie zielonych alternatyw dziś.
Źródła:
9 czerwca 2025 r.