Informujemy, iż w celu optymalizacji treści dostępnych w naszym serwisie, dostosowania ich do Państwa indywidualnych potrzeb korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies. Czytaj więcej Polityka prywatności
Latem tego roku na ulice Rzeszowa mają wyjechać pierwsze autobusy wodorowe. Miasto zamówiło 20 pojazdów marki NesoBus, produkowanych przez PAK–PCE Polski Autobus Wodorowy, spółkę powiązaną z Grupą Polsat Plus. To jeden z najbardziej zaawansowanych technologicznie autobusów wodorowych dostępnych na polskim rynku, wyposażony w ogniwa paliwowe i systemy magazynowania wodoru o wysokiej gęstości energetycznej. Jednak sam zakup pojazdów to dopiero początek – aby mogły one realnie wozić pasażerów, konieczne jest zapewnienie stabilnych dostaw paliwa oraz infrastruktury tankowania.
Rzeszów, podobnie jak wiele innych polskich miast, nie posiada jeszcze własnej stacjonarnej stacji tankowania wodoru. Co prawda PKS Rzeszów prowadzi prace nad budową takiego obiektu na swojej zajezdni przy al. Wyzwolenia, a w przestrzeni publicznej pojawiały się informacje o możliwej inwestycji Orlenu, jednak na dziś żadna z tych stacji nie jest gotowa do obsługi pojazdów. Władze miasta zdecydowały więc, że w początkowym okresie autobusy będą tankowane przy użyciu mobilnej stacji kontenerowej. To rozwiązanie, które w ostatnich latach stało się standardem w miastach wdrażających wodór w transporcie – pozwala rozpocząć eksploatację pojazdów bez konieczności czekania na pełną infrastrukturę.
Jesienią ubiegłego roku MPK ogłosiło przetarg na dostawy wodoru. Zamówienie obejmuje okres od 1 sierpnia 2026 r. do końca 2027 r., czyli 17 miesięcy, w trakcie których przewoźnik będzie potrzebował około 113 tys. kg paliwa. To ilość odpowiadająca realnym potrzebom floty 20 autobusów, zakładając średnie zużycie na poziomie 8–10 kg wodoru na 100 km i typowe przebiegi pojazdów komunikacji miejskiej. Co istotne, MPK zabezpieczyło się również na wypadek opóźnień w budowie stacjonarnej infrastruktury, zapisując w przetargu prawo opcji na kolejne 18 miesięcy dostaw – dodatkowe 117 tys. kg wodoru.
Do przetargu wpłynęła tylko jedna oferta – od spółki PAK-PCE Stacje H2, również należącej do Grupy Polsat Plus i ZE PAK. To podmiot, który w ostatnich latach stał się jednym z najważniejszych operatorów infrastruktury wodorowej w Polsce. Firma prowadzi obecnie sześć ogólnodostępnych stacji tankowania wodoru Neso, zlokalizowanych w Gdańsku, Warszawie, Wrocławiu, Rybniku i Lublinie. Co więcej, ma doświadczenie w obsłudze mobilnych stacji tankowania, które wykorzystywano m.in. w Chełmie – mieście, które również eksploatuje autobusy NesoBus.
Oferta PAK-PCE Stacje H2 opiewała na 9,6 mln zł, czyli znacząco więcej niż 7 mln zł przewidziane pierwotnie w budżecie MPK. Mimo to przewoźnik zdecydował się na jej przyjęcie. To decyzja pragmatyczna – rynek dostaw wodoru w Polsce jest wciąż młody, a liczba podmiotów zdolnych do zapewnienia regularnych, certyfikowanych dostaw paliwa wodorowego na potrzeby transportu publicznego jest ograniczona. W praktyce oznacza to, że miasta wdrażające wodór muszą liczyć się z wyższymi kosztami początkowymi, które będą stopniowo maleć wraz z rozwojem infrastruktury i wzrostem konkurencji.
Warto zauważyć, że PAK-PCE Stacje H2 wstrzymało w ubiegłym roku realizację planu budowy kolejnych pięciu stacji, mimo pozyskania 14 mln euro unijnego wsparcia. Powodem było wolniejsze niż zakładano tempo rozwoju rynku wodorowego w Polsce. To pokazuje, że inwestorzy infrastrukturalni oczekują stabilnego popytu, a decyzje takich miast jak Rzeszów mają realny wpływ na dynamikę całego sektora.
Rzeszów staje się więc jednym z ważniejszych ośrodków testujących praktyczne wdrożenie technologii wodorowych w transporcie publicznym. Zakup autobusów, wybór dostawcy paliwa i budowa infrastruktury – nawet w formie mobilnej – to elementy, które tworzą kompletny ekosystem. W dłuższej perspektywie miasto może stać się przykładem dla innych samorządów, pokazując, jak krok po kroku budować lokalny rynek wodoru.
Najbliższe miesiące będą kluczowe. Jeśli autobusy wodorowe pojawią się na ulicach zgodnie z planem, a dostawy paliwa będą realizowane bez zakłóceń, Rzeszów dołączy do wąskiego grona polskich miast, które nie tylko deklarują chęć transformacji, ale faktycznie ją wdrażają. To ważny sygnał dla całej branży – od producentów autobusów, przez operatorów stacji, po dostawców wodoru – że rynek zaczyna się materializować, a inwestycje w technologie wodorowe mają realne przełożenie na funkcjonowanie transportu publicznego.
Źródło: portal Czytaj.Rzeszów.pl
Obraz wygenerowany przez AI.
7 stycznia 2026 r.