Informujemy, iż w celu optymalizacji treści dostępnych w naszym serwisie, dostosowania ich do Państwa indywidualnych potrzeb korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies. Czytaj więcej Polityka prywatności
MAN zdecydował się na podejście odmienne od większości producentów, którzy stawiają na ogniwa paliwowe. Zamiast budować od podstaw elektryczny układ napędowy z wodorowym generatorem, inżynierowie z Monachium wzięli sprawdzony silnik wysokoprężny i przystosowali go do spalania wodoru. Jednostka o pojemności 16,8 litra, będąca rozwinięciem 15,2‑litrowego turbodiesla, pracuje w cyklu z zapłonem iskrowym, a wodór trafia do cylindrów w miejsce oleju napędowego. Efekt to napęd, który nie emituje CO₂, a jednocześnie korzysta z podzespołów znanych warsztatom, kierowcom i operatorom flot. To ogromna przewaga w kontekście wdrażania nowych technologii, szczególnie w branży, która nie może sobie pozwolić na długie przestoje czy eksperymenty o niepewnej trwałości.
Dostawy hTGX rozpoczęły się w 2026 roku i mają charakter pilotażowy, koncentrując się głównie na rynku holenderskim. To właśnie tam trafił najnowszy egzemplarz przeznaczony dla firmy Vervaeke – jednego z największych europejskich przewoźników materiałów chemicznych i paliwowych. Flota licząca około 800 zestawów wymaga rozwiązań, które nie tylko ograniczą emisje, lecz także spełnią rygorystyczne normy ADR. I tu pojawia się kluczowy problem elektromobilności: elektryczne ciągniki siodłowe, ze względu na konstrukcję baterii i systemów wysokiego napięcia, bardzo rzadko otrzymują dopuszczenia ADR FL oraz AT, niezbędne w transporcie cieczy niebezpiecznych. W praktyce oznacza to, że przewoźnicy tacy jak Vervaeke nie mogą dziś zastąpić diesli elektrykami w najbardziej wymagających zadaniach.
Wodorowy MAN rozwiązuje ten problem. Jako pojazd z klasycznym układem spalinowym może zostać wyposażony w pełen zestaw zabezpieczeń ADR, a jednocześnie pozostaje bezemisyjny pod względem CO₂. Dzięki temu Vervaeke będzie wykorzystywać hTGX do przewozu chemikaliów, produktów ropopochodnych oraz gazów w cysternach – czyli w segmencie, który dotąd był praktycznie niedostępny dla zeroemisyjnych technologii.
Dodatkowe informacje na stronie portalu 40ton.net.
Źródło: portal 40ton.net
10 marca 2026 r.